Zaloguj się

VW Golf II GTI Wolfsburg Edition

 

Herb Wolfsburga, jak i sama historia miasta, są nierozerwalnie złączone z burzliwymi dziejami Volkswagena. Gdy w 1938 r. rozpoczęto budowę fabryki garbusów, nazistowskie władze zadecydowały o stworzeniu nowego miasta jako zaplecza noclegowego dla robotników. Tyle tylko, że obszar pomiędzy miasteczkiem Fallersleben i wsią Hesslingen nazwano wówczas Stadt des KdF-Wagen (miasto samochodu KdF). Taka, nie ukrywajmy – idiotyczna nazwa funkcjonowała do 1945 r., kiedy to w alianckiej strefie okupacyjnej zapadła decyzja o odbudowie fabryki. Nowe-stare auto miało jednak raz na zawsze zrywać z nazwą hitlerowskiej organizacji rekreacyjnej KdF („Siła przez radość”), dla której w przedwojennych realiach garbus był jednym z kilku projektów. Wybór padł na nazwę Volkswagen, która co prawda przewijała się w przedwojennych dokumentach omawiających założenia dla ogólnodostępnego samochodu dla mieszkańców Trzeciej Rzeszy, ale zdecydowanie nie kojarzyła się tak jednoznacznie z minionym systemem.

Pozostało jeszcze znaleźć odpowiednią nazwę dla przyfabrycznego miasta. Początkowo rozpatrywano użycie Fallersleben, jednak ostatecznie to zbudowany w 1300 r. nad brzegiem rzeki Aller zamek stał się „dawcą” nazwy Wolfsburg, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „zamek wilka” . Równie szybko co nazwę, pożyczono sobie herb dla miasta Volkswagena. Co ciekawe, symbolika wilka była już od 1188 r. znakiem rodziny von Bartensleben, która wybudowała zamek Wolfsburg, natomiast najstarsze zachowane symbole heraldyczne będące archetypem aktualnego herbu Wolfsburga, datowane są na pierwszą połowę XV w.

VW Golf II GTI Wolfsburg EditionVW Golf II GTI Wolfsburg Edition
VW Golf II GTI Wolfsburg Edition

Oficjalnie nadanie nowej nazwy dla miasta Volkswagena nastąpiło 25 maja 1945 r. Od tego dnia herb Wolfsburga obecny był na wszystkich modelach spod znaku VW, głównie jako zdobienie kierownicy, ale pojawiał się on również na elementach listew ozdobnych, na chlapaczach czy kołpakach kół, stając się niejako drugim logotypem marki.

Dopiero początek lat 80. przyniósł zmiany w podejściu do komunikacji wizualnej z klientem, co doprowadziło do stopniowego zastępowania wizerunku z wilkiem górującym na zamkiem na rzecz nudnego, ale chwytliwego znaczka VW. Zmiany te nigdy nie dotyczyły poczciwego garbusa, który aż do końca produkcji w 2003 r. utrzymał wizerunek herbu Wolfsburga na kierownicy. Nie oznacza to jednak, że zarząd firmy zamierzał całkowicie zapomnieć o historii „zamku wilka”.

 

Wyróżnić się!

W świadomości miłośników Volkswagena edycja Wolfsburg kojarzona jest głównie z europejskim wariantem Golfa drugiej generacji. Mało kto pamięta jednak, że to amerykański oddział firmy odpowiedzialny jest nie tylko za tę wersję, ale za szeroką gamę edycji limitowanych.

Gdy w połowie lat 70. Volkswagen atakował rynek amerykański modelami opartymi o platformy wyposażone w napęd na przednią oś, szybko stało się jasne, że będzie on potrzebował czegoś wyjątkowego, by odnieść sukces. Amerykanie bowiem, od początku istnienia motoryzacji na tym kontynencie, chcieli się wyróżniać z tłumu. Jakkolwiek by nie patrzeć, to jednak ani Rabbit – amerykańska wersja Golfa, ani Dasher czyli lokalny Passat, nie oferowały swymi kształtami nic ponad to, co można było znaleźć u zalewającej wówczas USA japońskiej konkurencji. Specjaliści od marketingu nie zamierzali się poddawać. Po krótkich badaniach okazało się, że za oceanem dałoby się sprzedać najbardziej nawet sztampowe modele, ale warunkiem było przygotowanie ich jako krótkiej serii z unikalnymi zestawami dodatków, za które nabywca gotowy był zapłacić o wiele więcej niż ich realna wartość.

Polityka Prywaności