Zaloguj się

Sokół 600 inaczej

Sokołowcy wzorem harleyowców najlepiej znają historię marki i najlepiej wiedzą jak powinna wyglądać ich maszyna w „oryginale”. Zasadniczo najwłaściwsza obsługa klienta zlecającego renowację pojazdu marki Sokół lub Harley-Davidson to zachowanie pokory i umiejętność słuchania ze zrozumieniem, w żadnym wypadku jakakolwiek próba dyskusji. Właściciel warsztatu próbujący epatować swoją wiedzą lub doświadczeniem za plecami usłyszy w najlepszym przypadku, że jest gburowaty, że słoma mu z butów wychodzi, a o zleceniu renowacji może zapomnieć, pokorny i spolegliwy jest w stanie otrzymać kontrakt na remont i cieszyć się poważaniem. 

 

Myślałem, że znam powyższe zasady, że mam je już we krwi, ale…

… gdy przez telefon od klienta usłyszałem, że zlecenie renowacji dotyczy „oryginalnego” Sokoła 600 z wózkiem bocznym z prawej strony przez chwilę poczułem się skonfundowany. Nie dosłyszałem? Zapytać, że co? Może delikatnie zaprotestować? A może to jakaś wyjątkowa nie znana mi wersja? Milczałem i słuchałem.

Sokół 600 inaczejSokół 600 inaczej
Sokół 600 inaczej

Gdy odebrałem „zapuszczony” zestaw Sokoła 600 do renowacji zamarłem ze zdziwienia. Dziadek Tomka do zaprzęgu użył oryginalną ramę wózka Sokoła 1000, na której zawiesił na blaszanych cięgnach  gondolę Steib. Konstrukcja na pierwszy rzut oka wygląda karkołomnie. Na drugi i każdy następny także. Zaskoczeniem za to może być fakt, że mino skomplikowanej, zrobionej jakby w pośpiechu konstrukcji gwarantuje wysoki komfort podróżowania. Zastosował zapewne wszystko, co miał w trakcie budowy pod ręką i chwała mu za to. Dzięki temu, dzięki jego pomysłowości, podróżować mogła cała rodzina. 

Uważać należy przy zapalaniu silnika. Kopak rozruchowy ulokowany jest nieszczęśliwie blisko ramy wózka. Nie tylko ciężko jest go wygodnie kopnąć, ale też gdy odbije może wyrządzić krzywdę kierowcy. Buty z grubej skóry wydają się być obowiązkowe. Wiele problemów w trakcie odbudowy nastręczało ułożenie wydechu, wymagało modyfikacji kilku elementów. Także puszka narzędziowa poddana została niewielkim zmianom, by zapewnić dostęp do śrub mocujących ramę wózka.

Można dyskutować, czy zachowanie konstrukcji wymyślonej przez dziadka Tomka jest racjonalne, czy też nie. Ale na emocje, które kształtują nasze decyzje - uważam - nie mamy zbyt dużego  wpływu! Dzięki temu życie jest barwne. 

 

Przeczytaj cały artykuł w Automobiliście 12/2019!

Polityka Prywaności