Zaloguj się

Remontujemy oldtimera!

Najbezpieczniejszym rozwiązaniem, które możemy przyjąć przy podejmowaniu decyzji o zakupie, jest znalezienie firmy/warsztatu, który podejmie się doprowadzenia pojazdu do stanu, jaki sobie wymarzyliśmy. To może być trudne, ale jeśli mamy małe doświadczenie, warto o tym pomyśleć przed zakupem. Rozczarowaniem lub utwierdzeniem nas w decyzji może być opinia warsztatu i przybliżone określenie czasu trwania renowacji. Niektóre prace są dość proste w oszacowaniu i jak usłyszałem od Piotra Kawałka zarządzającego wrocławską Pracownią Oldtimerów, przeciętny krajowy (lub z KDL) motocykl wymaga około 140-180 godzin robocizny plus koszty zewnętrzne i zakup części. Mówimy o pełnej renowacji.

Jeśli chodzi o samochody, to już w kilku warsztatach, a także w naszym cyklu prezentowanym w numerach od 4/2009 do 4/2010, gdzie śledziliśmy naprawę Citroëna 11 BL, podsumowaliśmy liczbę roboczogodzin poświęconych remontowi. Wychodziło około 1300 godzin. Do tego dochodziły usługi zewnętrzne, zakupy części zamiennych i materiałów. Mówimy o kompleksowej restauracji samochodu, który nie jest unikatem i można do niego dostać potrzebne części. Znam też przypadki, kiedy liczba roboczogodzin przekroczyła 3500, ale tam dorabiano skomplikowane błotniki i niektóre elementy, a mechanika była zagadką. Przy  nietypowych pojazdach sama mechanika może zająć warsztatowi lekko licząc 800 godzin. Piszę o roboczogodzinach, bo ich koszt jest bardzo zmienny, a liczba daje, chociaż przybliżone, pojęcie o wydatkach, jakie nas mogą czekać. Można je sobie rozplanować na dłuższy czas i wtedy będą łatwiejsze do akceptacji. Wiele ze znanych  mi projektów renowacyjnych zostało rozłożonych na lata.

Remontujemy oldtimera!Remontujemy oldtimera!
Remontujemy oldtimera!

Bardzo ważna uwaga:

Tylko niektóre warsztaty specjalizujące się w określonych typach czy modelach pojazdów są w stanie wstępnie oszacować koszty renowacji. Zdecydowana większość poważnych firm może podać wstępny kosztorys po rozbiórce i często oczyszczeniu (piaskowaniu, sodowaniu, czyszczeniu wodą, plastikiem czy inną metodą) nadwozia. Bardzo często zdarza się, że nadwozie samochodu, który wyglądał dość przyzwoicie, po oczyszczeniu nadaje się do dużej naprawy blacharskiej. Niemal zawsze oczyszczenie pokazuje stan gorszy, niż się spodziewaliśmy i to w najczarniejszych snach. Dlatego widok pojazdu pordzewiałego, gdzie gołym okiem można ocenić zakres prac, bywa czasem lepszy od tych brutalnych niespodzianek.

Polityka Prywaności