Zaloguj się

Moc 60- lub 68-konnego silnika modelu 290 była niewystarczająca do napędzania kabrioletu o wadze blisko dwóch ton. Model 320 miał już tych koni o 10 więcej. W 1938 r. zakończono produkcję wersji „stromlinien limousine” 320, czyli aerodynamicznej limuzyny, ale sprzedano również sporo podwozi karosowanych głównie nadwoziami kabrioletów w firmach zewnętrznych.

W 1938 r. do produkcji wszedł zmodyfikowany silnik (M142 II) o pojemności 3405 ccm zamiast dotychczasowego 3208 ccm (M142 I), co uzyskano poprzez zwiększenie średnicy cylindrów o 2,5 mm. Silnik po zmianie miał dokładnie te same parametry, jeśli chodzi o moc, obroty mocy maksymalnej i moment obrotowy, ale przy nieco niższym stopniu sprężania. W późniejszych egzemplarzach, od 1939 r. silnikowi przybyły jeszcze 2 KM. Prawdopodobnie przyczyną takiej pozornie dziwacznej zmiany było dostosowanie silnika do pracy na paliwie niższej jakości (liczbie oktanowej).

W ramach poszukiwania oszczędności benzyny i przy okazji zwiększenia komfortu jazdy przy większych prędkościach, oferowano klientom także skrzynie biegów z nadbiegiem o przełożeniu 0,76. Miało to sens przy bardzo szybko przybywających kilometrach nowych autostrad, gdzie można było jeździć w granicach możliwości tego auta. Nadbieg był załączany mechanicznie, z pozycji czwartego biegu półautomatycznie, ale jego wyłączanie wymagało zachowania odpowiedniej kombinacji naciśnięć sprzęgła i gazu. Skrzynie czterobiegowe i pięciobiegowe były w pełni wymienne.

Benzyny o nieznanych własnościach

Warto dodać kilka spostrzeżeń dotyczących jakości i składu paliw. Współcześnie skład mieszanek paliwowych, bo tak należy określić to, co kupujemy na stacjach benzynowych, jest często tajemnicą firmową i zależy od przepisów proekologicznych i różnych biokomponentów. Jednak już w latach 30. sprzedawano  benzynę z różnymi dodatkami, do których należały głównie benzol i alkohol. Benzol był produktem jakby odpadowym, uzyskiwanym ze smoły pogazowej powstającej przy produkcji gazu świetlnego. Dzisiaj gazu ziemnego (metanu) z różnymi domieszkami używamy niemal wyłącznie jako gazu opałowego, ale jeszcze kilkadziesiąt lat temu głównym źródłem gazu miejskiego była sucha destylacja węgla. Robiło się to w gazowniach i koksowniach. Benzol był łatwopalny i dobrze nadawał się jako domieszka do benzyny.

            Alkohol metylowy lub etylowy do dzisiaj jest podstawą domieszek biopaliw. Dawniej jednak miał inną zaletę – było nią wydatne podnoszenie liczby oktanowej. Niestety, słabo mieszał się z benzyną, łatwo pochłaniał wodę i miał niższą wartość opałową. Za to miał znacznie wyższe ciepło parowania, czyli parując pobierał sporo ciepła z otoczenia, dlatego w silniku wyraźnie obniżał temperaturę komór spalania. Warto wspomnieć, że przed wojną w samolotach Fokker naszego LOT-u stosowano przez jakiś czas paliwo zawierające do 30% alkoholu etylowego! Wszystko działało świetnie.

Polityka Prywaności