Zaloguj się

„Trójka” na piątkę

Wejście z własnym samochodem, konkurencyjnym dla Golfa, odbyło się z nie lada „przytupem”. Na IAA we Frankfurcie we wrześniu 1977, czyli na najważniejszy salon samochodowy w Niemczech, przyjechała nowa Mazda oznaczona 323. To, że przyjechała, było dosłownym wydarzeniem, bo przybyła na kołach z Hiroszimy, gdzie ją wyprodukowano. Pokonała przy tym dystans 35 tysięcy kilometrów! Jak łatwo policzyć, nie jechała najkrótszą drogą. To było niezwykłe zdarzenie, bo nawet zaplanowanie takiej trasy, nie wspominając o bezawaryjnym przejeździe, było znacznie trudniejsze niż dzisiaj. 

Ten fakt, już dzisiaj zapomniany, wtedy nie pozostał jednak bez echa. Samochód był zbudowany na bazie produkowanego w Japonii modelu Familia i dlatego miał niestety konwencjonalny zespół napędowy, czyli silnik z przodu i napędzane koła tylne. Nadwozie jednak zdecydowanie nawiązywało do europejskiej konkurencji i dzięki dobrej renomie Mazdy auto znalazło wielu nabywców. Sprzedawano go także w USA jako GLC (Great Little Car) oraz w Australii. Aby stać się mocnym konkurentem dla Golfa i paru innych kompaktów, trzeba było zastosować podobny do nich układ napędowy, czyli z napędem na przednią oś, co dawało inne własności dynamiczne i lepsze wykorzystanie przestrzeni. 

 

„Trójka” na piątkę„Trójka” na piątkę
„Trójka” na piątkę

Druga generacja i przełom

Prezentacja II generacji modelu 323 już z przednim napędem odbyła się w 2 czerwca 1980. Miał on już nowoczesny zblokowany przedni zespół napędowy i bardzo unowocześnione nadwozie. Trzeba tu przypomnieć, że w tej klasie w Niemczech, a to był ważny rynek zbytu dla Mazdy, oferowano także Opla Kadetta, który do 1979 również posiadał klasyczny zespół napędowy i dopiero model D w końcówce tego roku otrzymał przedni napęd. Był także Ford Escort – już od września 1980 jako model Mk III z przednim napędem. Japońska konkurentka Toyota Corolla dopiero w V generacji produkowanej od 1983 oferowana była także z przednim napędem.

Jak widać, Mazda 323 trafiła w dobry czas z modernizacją i w 1981 była najlepiej sprzedającym się samochodem japońskim w Niemczech. Sprzedano wtedy 22 590 egzemplarzy. Oferowano ją z trzema silnikami o pojemnościach 1.1, 1.3 i 1.5 litra w cenach od 9990 do 12 990 DM. Dobra sprzedaż nie była wynikiem niskiej ceny, gdyż konkurencyjny Golf 1.1 i 1.3 litra kosztował odpowiednio 10 470 i 11 720 DM. Opel Kadett i Ford Escort były nieznacznie droższe.

 

Czytaj więcej w Automobiliście 1/2020!

 

 

 

Polityka Prywaności