Zaloguj się

Kupujemy oldtimera!

Ważne pytania

  1. Po co nam oldtimer?

Powodów do stania się posiadaczem zabytkowego pojazdu może być kilka. Najczęściej to fascynacja dawną stylistyką czy techniką oraz ucieczka od współczesnych pojazdów, których budowa jest coraz mniej zrozumiała i które stają się coraz bardziej podobne do siebie. Drugi to cel inwestycyjny – wiele z pojazdów wydaje się być dobrą lokatą kapitału i często nią jest. Jest też cel pośredni łączący dwa wyżej wymienione powody. Kupię – wyremontuję, pojeżdżę, nacieszę się i potem sprzedam, za co najmniej tyle, ile włożyłem. To jest możliwe, ale tylko jeśli mamy doświadczenie i bardzo dobre rozeznanie w rynku.

2. Gdzie go trzymać?

Zanim zdecydujemy się na jakikolwiek ruch zakupowy, powinniśmy odpowiedzieć sobie na pytanie, gdzie nasz obiekt będziemy przechowywać / garażować. Możliwości są różne, ale miejsce pod gołym niebem jest wykluczone, nawet jeśli jest to traktor czy autobus. Z wielkości miejsca garażowania musi też wynikać wielkość pojazdu, jaki będziemy mieli. Często piękne amerykańskie krążowniki nie mieszczą się w typowych polskich garażach, ale motocyklowi wystarczy kąt w takim garażu.

3. Za ile?

To jedno z najważniejszych zagadnień, co jest oczywiste. Ceny pojazdów, tak na rynku międzynarodowym, jak i krajowym uzależnione są od stanu pojazdu i to nie tylko technicznego, ale też prawnego i dokumentacji historycznej. Zanim cokolwiek zdecydujemy, musimy przez jakiś czas obserwować sytuację rynkową i cenniki renomowanych firm (niestety nie obejmują one pojazdów polskich). Ceny na aukcjach internetowych to tylko wycinek naszych studiów, bo najczęściej nie poznajemy rzeczywistych cen transakcyjnych. Okazje zdarzają się niezwykle rzadko i ocenić je możemy tylko mając dobre rozeznanie w rynku. Pozory mylą, bo czasem na ceny ma wpływ też moda na określony typ czy model. Kupowanie pojazdów przeznaczonych do remontu to oddzielny rozdział, dlatego będzie o tym dalej.

4. Jak się przygotować?

To jeden z często zaniedbywanych momentów przed podjęciem decyzji zakupowej. Jeśli nie mamy zaufanego doradcy, to obowiązkowe jest zapoznanie się w możliwie najszerszy sposób z wszelką dostępną literaturą na temat interesującego nas pojazdu. Pożytecznym dodatkiem może być też śledzenie mediów społecznościowych i forów, ale tu zalecam wielką ostrożność, bo opinie są często budowane na zasadzie „każda pliszka swój ogonek chwali” i dużych emocji, a te są złym doradcą przy zakupach. Czyli czytać na temat wszystko, co się da!

Kupujemy oldtimera!Kupujemy oldtimera!
Kupujemy oldtimera!

Pierwsze oględziny – co jest najważniejsze?

  1. Stan prawny czyli posiadanie prawidłowej dokumentacji – własności i rejestracyjnej. Bez tego będziemy mieli dodatkowy kłopot, czasem stosunkowo prosty do rozwiązania, a czasem, w polskich warunkach, niezwykle trudny. O szczegółach w następnym odcinku.
  2. Ukompletowanie pojazdu czyli posiadanie oryginalnego wyposażenia. Bez dobrego przygotowania lub pomocy rzeczoznawcy czy fachowego przyjaciela nie przystępujmy do negocjacji. Pracujący silnik nie jest dobrym argumentem, jeśli brakuje np. połowy wyposażenia deski przyrządów.
  3. Stan techniczny – czy pojazd jest gotowy do jazdy, czy do średniego lub kompleksowego remontu. Szczególnie zwracam uwagę na samochody po pozornie dobrych remontach, które mogą okazać się pułapką, gdy okaże się, że trzeba koniecznie ponieść dodatkowe koszty. Tutaj bez fachowej pomocy sobie nie poradzimy, chyba, że sami jesteśmy dostatecznie dobrze przygotowani. O problemach związanych z remontami napiszemy w kolejnych odcinkach, bo to jeden z najważniejszych elementów podejmowania decyzji. Koszty remontu mogą kilka, a nawet  kilkadziesiąt razy przewyższyć cenę zakupu!

Więcej w Automobiliście!

Polityka Prywaności