Zaloguj się

Vespa już nie wystarczała...

W latach 50. i 60. jakiekolwiek własne cztery kółka były szczytem marzeń. Samochody mające upowszechnić motoryzację konstruowano według dwóch głównych przykazań – tanio i prosto. Amen. Zgodnie z tą recepturą Włosi tylko sobie znanym sposobem z niewielkiego kawałka blachy i brezentu stworzyli ikonę stylu wystawianą w słynnym Museum of Modern Art w Nowym Jorku oraz jedno z najważniejszych aut w historii. Ostatnia odsłona klasycznego Fiata 500, produkowana już równolegle z modelem 126, zadebiutowała okrągłe 50 lat temu.

Wszyscy marzymy o pięknych, mocnych i bajecznie drogich supersamochodach spod znaku czarnego rumaka czy rozjuszonego byka. Jednak to znacznie zwyklejsze auta piszą globalną historię motoryzacji i stanowią nie lada wyzwanie dla projektantów i inżynierów, którzy często muszą połączyć sprzeczne oczekiwania i ścinać koszty, gdzie tylko się da. Paradoksalnie stworzenie podstawowego modelu w gamie może stanowić trudniejsze zadanie niż przygotowanie małoseryjnego sportowego wozu przy szczodrym podejściu decydentów. Prawdziwą sztuką jest zaprojektowanie taniego auta, które po dekadach nadal będzie przyciągać spojrzenia i zachwycać pasjonatów i kolekcjonerów.

A takim autem z pewnością jest Fiat 500 Nuova, to po prostu ikona motoryzacji i nie ma w tym stwierdzeniu przesady, liczby mówią same za siebie – przez 18 lat produkcji, w latach 1957-1975, z taśm montażowych zjechało według różnych szacunków około 4 milionów egzemplarzy! To imponujący wynik biorąc po uwagę ówczesne analogowe procesy projektowania i produkcji. Zasadnicza koncepcja 500-tki przetrwałą przyodziana w nadwozie naszego Fiata 126p aż do 2000 r., bez mała pół wieku!

Vespa już nie wystarczała...Vespa już nie wystarczała...
Vespa już nie wystarczała...

Ale wróćmy do powojennej Europy i pierwszej połowy lat 50. Oczywiście, w każdych czasach i warunkach są bogaci i jeszcze bogatsi ludzie, których zachcianki są spełniane także przez przemysł motoryzacyjny. Na przykład w 1952 r. Fiat pokazał słynne Otto Vu, ale tzw. ogół społeczeństwa musiał zapomnieć o dobra luksusowych, w tym wyrafinowanych autach.

Generalnie furorę robiły jednoślady – klasyczne motocykle, ale także skutery w tym oczywiście we Włoszech Vespy. Jednak wyż demograficzny w latach 50. sprawił, że dla przeciętnej włoskiej rodziny skuter to było już za mało. Włosi reaktywowali po wojnie produkcję Topolino (do 1955 r.), ale reprezentowało ono stylistycznie zdecydowanie poprzednią epokę, a nade wszystko było autem jedynie dwuosobowym. Z drugiej strony, w tym samym 1955 r. pojawił się zupełnie nowy model 600 – nadal mały, jednak mieszczący czteroosobową rodzinę. Mimo wszystko było to auto zbyt drogie jak dla przeciętnego włoskiego Kowalskiego.

Dlatego Fiat postanowił stworzyć samochód mniejszy i tańszy od 600-tki. Zadanie niełatwe, ponieważ trzeba było „wpasować” się w ciasną lukę między jednośladami i 600-tką. Przy tym istniało ryzyko, że cinquecento może podbierać klientów większemu modelowi. Zatem producent z Turynu, opracowując nowy model, postawił na maksymalną prostotę i wręcz ascetyczny charakter.

 

Polityka Prywaności