Zaloguj się

Cinquecento Soleil kanciasta rewolucja

Cinquecento nie miało w Polsce łatwego życia, ten mały, kanciasty samochód na Zachodzie był sympatycznym autem miejskim, po który chętnie sięgały kobiety i młodzi kierowcy. Tymczasem u nas musiał udźwignąć rolę uniwersalnego auta rodzinnego, miejskiego, czasami nawet dostawczego, a także najszybszego auta na osiedlu pod okiem kiełkujących talentów mechaniki i amatorskiego sportu.

Dzięki prostej mechanice i groszowym cenom części zamiennych, na drogach można jeszcze spotkać jeżdżące Cinquecento. Zabójcą jest korozja i przeważnie, jeżeli Cinquecento nie zgniło od spodu, to nadal jeździ.

Symbol lat 90.

Cinquecento było nie tylko pierwszym samochodem osobowym Fiata, którego produkcja odbywała się wyłącznie w polskiej fabryce w Tychach, ale było symbolem polskiej transformacji ustrojowej i wejścia w kapitalizm – takim samym jak otwarcie pierwszego McDonalda w Warszawie 17 czerwca 1992 r. A z punktu widzenia czysto motoryzacyjnego Cinquecento było w swoim czasie najnowocześniejszym autem wytwarzanym w Polsce. Można chyba się nawet pokusić o stwierdzenie, że był to rewolucyjny model dla naszego świata motoryzacyjnego.

Minęły już czasy, kiedy na popularnych portalach ogłoszeniowych można było przebierać wśród ofert ładnych Cinquecento dysponując dwoma tysiącami złotych albo i mniej. Te auta się po prostu kończą i ofert jest de facto znikoma ilość. A już ze świecą szukać ładnych, oryginalnych wersji specjalnych takich jak chociażby Suite, Sporting czy właśnie Soleil.

Cinquecento Soleil kanciasta rewolucjaCinquecento Soleil kanciasta rewolucja
Cinquecento Soleil kanciasta rewolucja

Pierwsze wizualizacje nowej „pięćsetki”, co dosłownie po włosku oznacza Cinquecento, pojawiły się na przełomie lat 80. i 90. Pracami nad projektem nazwanym w wewnętrznej nomenklaturze Fiata X1/79 kierował ówczesny dyrektor Fiat Centro Stile Ermano Cressoni. Cinquecento w prostej linii miał być następcą kultowej Nuova 500 i 126p. Cele były takie same, czyli stworzyć budżetowe, miejskie, małe, ale mieszczące całą rodzinę auto, do tego tanie w produkcji i eksploatacji. I o ile konstrukcyjnie 126-tka właściwie była przebraną, nieco powiększoną i ulepszoną 500-tką, to Cinquecento było zwrotem niemal kopernikańskim, gdzie wszystko się zmieniło – miejscami i liczbami.

Silnik został przeniesiony do przodu i napędzał przednie koła. Poza dwucylindrowym silnikiem o pojemności 700 ccm pochodzącym z BIS-a, który został w Cinquecento umieszczony z przodu wzdłużnie, źródłem mocy mógł być 4-cylindrowy motor o pojemności 900 ccm z wałkiem rozrządu w bloku – to podobna konstrukcja, co ta zastosowana chociażby w Fiacie 127. Od połowy lat 90. pod maskę Cinquecento zawitał nowoczesny silnik z rodziny FIRE o mocy 55 KM, który był dostępny tylko w stuningowanej fabrycznie wersji Sporting.

Cinquecento było w założeniach następcą Fiata 126p. Jego wejście na rynek spowodowało jednak jedynie zaprzestanie produkcji Malucha w wersji BIS oraz zakończenie produkcji Fiata 126p w Tychach i pozostawienie jej wyłącznie w Bielsku-Białej.

Pierwszym krokiem do rozpoczęcia produkcji nowej „pięćsetki” w Polsce było podpisanie 9 września 1987 r. umowy licencyjnej z Fiatem na produkcję modelu X1/79 w tyskich zakładach. Oprócz włoskiego producenta wejściem na polski rynek zainteresowany był także Volkswagen i Renault, ale finalnie to Fiat złożył najkorzystniejszą ofertę, przede wszystkim ze względu na udzielenie FSM kredytów na opłaty licencyjne oraz nakłady inwestycyjno-modernizacyjne. Cinquecento oprócz wprowadzenia w Polsce nowoczesnych metod produkcji oznaczało też konieczność podniesienia kompetencji mechaników pracujących w autoryzowanych serwisach, którzy do tej pory przede wszystkim specjalizowali się w naprawach znacznie prostszych Dużych Fiatów i Polonezów. A tymczasem Cinquecento miało już elektroniczną centralkę, silniki o innej konstrukcji, a w bogatszych wersjach całkiem niezłe wyposażenie.

Polityka Prywaności