Zaloguj się

Papaje

Traktor tak bardzo wrósł w wizerunek wsi, że chyba nikt nie wyobraża sobie, by współczesny rolnik nie posiadał choć jednego. Tymczasem w okresie przedwojennym traktor na polu był zjawiskiem niezmiernie rzadkim, mimo że pierwszy rodzimy ciągnik rolniczy powstał w 1922! Mowa oczywiście o Ursusie, którego produkcja była tak śladowa, iż trudno mówić, że odegrał on jakąkolwiek istotną rolę. W 1938 polskie rolnictwo używało 3,1 mln koni i ledwie kilka tysięcy ciągników. A przecież mówimy o II Rzeczpospolitej, kraju większym od współczesnej Polski, z pokaźniejszym areałem ziemi uprawnej. 

PapajePapaje
Papaje

Właśnie w czasach PRL-u należy upatrywać początków samodzielnego konstruowania ciągników. Ursus był już co prawda prężnym producentem, ale marna z tego faktu pociecha dla rolników, skoro tak potrzebne im traktory ściśle reglamentowano. W pierwszej kolejności dostawały je PGR-y i spółdzielnie produkcyjne. Rolnik nie mógł tak po prostu kupić ciągnika – musiał dostać na niego przydział. W pewnym okresie konieczne było również udowodnienie, że w uprawach stosowane są odpowiednie ilości nawozów mineralnych.

Po zakup ciągników ustawiała się kolejka i choć Ursus pracował pełną parą, zapewnienie dostatecznej liczby maszyn było bardzo trudne. Sytuacji nie ratowała nawet najpopularniejsza rodzina Ursusów (serie 325-335) produkowanych od 1960 do 1993. Przez 33 lata z zakładów wyjechało ich ponad pół miliona, z czego przeszło 80 000 trafiło na eksport. Mimo tego rodzime rolnictwo nie cierpiało na nadmiar traktorów.

 

 

 

 

Polityka Prywaności