Zaloguj się

Fiat GTJ - Batmobil z OBR-u

Czy sport samochodowy można upolitycznić? W kraju z centralnie sterowaną gospodarką planową było to niemal konieczne, a gospodarcze realia PRL zakładały, że większość instytucji finansowanych było przez skarb państwa. Zatem ulokowany w strukturach organizacyjnych FSO Ośrodek Badawczo Rozwojowy Samochodów Osobowych (OBR SO) większość swoich działań musiał (lub przynajmniej powinien) konsultować z władzami zwierzchnimi. Sformułowanie „powinien” w tym przypadku oznacza, że realizowany przez FSO program promocji za pomocą sportu samochodowego miał więcej szczęścia niż inne polskie projekty. 

Fiat GTJ - Batmobil z OBR-uFiat GTJ - Batmobil z OBR-u
Fiat GTJ - Batmobil z OBR-u

Różnica ta wynikała w dużej mierze z osobistej pasji i zaangażowania w motosport Andrzeja Jaroszewicza, syna ówczesnego premiera. Dzięki jego wytrwałości i staraniom, przy OBR SO powstał, wzorem Fiata, specjalny Dział Sportu, którego zadaniem była budowa wersji wyczynowych aut oraz opracowanie kompleksowego programu sportowego. W ten sposób produkowane w FSO auta otrzymywałyby potężne wsparcie marketingowe.

            Sukcesy PF125p na odcinkach specjalnych sprawiły, że w połowie lat 70. Dział Sportu OBR SO skierował swe zainteresowanie również ku wyścigom. Nieprzypadkowo zbiegło się to z rozpoczęciem budowy pierwszych w PRL torów wyścigowych w Miedzianej Górze i Poznaniu. Nowy, „wyścigowy” projekt OBR SO wymagał jednak funduszy, a ich pozyskiwanie, mimo politycznych preferencji, stawało się coraz trudniejsze z dwóch powodów. Pierwszym był napięty i realizowany już program rajdowy, a drugim zapowiedź zastąpienia PF125 Polonezami, co czyniło inwestowanie w nie irracjonalnym.

Polityka Prywaności