Zaloguj się

Wszystko zaczęło się od pasji

Zbysławowi Szwajowi nie dawał spokoju fakt, że w naszym kraju, gdzie jest tylu zdolnych inżynierów, mamy co najwyżej licencje. Porzucił pracę zarobkową i całkowicie oddał się konstrukcji Geparda. 

Samochód miał konstrukcję kratownicową z klasycznym zespołem napędowym i nadwozie stylizowane na typowy sportster brytyjski. Powstanie prototypu finansował m.in. miłośnik motoryzacji i jednocześnie diler Mercedesa Jan Borowski. Nieprzypadkowo Geparda napędzał silnik Mercedesa. W 1990 r. auto zaprezentowano na Międzynarodowych Targach w Poznaniu, spodobało się, a że wtedy wielu Polaków i polskich zakładów szukało nowych możliwości gospodarczych, to w 1992 r. zawiązała się Fabryka Samochodów Gepard z udziałem Polskich Zakładów Lotniczych w Mielcu. 

Wszystko zaczęło się od pasjiWszystko zaczęło się od pasji
Wszystko zaczęło się od pasji

W seryjnych egzemplarzach zastosowano już silnik Rovera V8, który był jednostką dopracowaną i o bardzo dobrych parametrach, zapewniającą miłe dla ucha dźwięki V ósemki. W sumie zbudowano 5 Gepardów. Poprawność jego konstrukcji została zweryfikowana w brytyjskim instytucie MIRA, gdzie samochód przeszedł szereg testów, w tym „crash test” i uzyskał bardzo dobre wyniki. Wszystkie Gepardy, poza prototypem, sprzedano za granicę – jeden trafił nawet do Monako.

Lata 90. były czasem bardzo dużych zawirowań, przekształceń gospodarczych i upadków przedsiębiorstw. Tego losu nie uniknęły Zakłady Lotnicze, które straciwszy zamówienia wojskowe (niezbyt udany program I-22 Iryda) zostały pozbawione odpowiedniego finansowania. Niestety takiego losu nie uniknął i Gepard, ale nie brak zainteresowania samochodem czy problemy produkcyjne były tego powodem. 

 

 

 

 

 

 

Polityka Prywaności