Zaloguj się

Odrobina PRL-u wśród palm

W ten sposób postąpił mieszkający na Florydzie od bez mała 30 lat rzeszowianin – Roch Kołodziej, który na co dzień porusza się doskonale zachowanym FSO 1500. Obok dużego Fiata parkuje jeszcze piaskowy PF126p, którego właścicielem jest córka Anastazja. Nie mogłem nie skorzystać z zaproszenia do przejażdżki polskimi autami w tej niecodziennej dla nich scenerii.

Podczas mojej wizyty Roch opowiedział o regułach uzyskania historycznych tablic rejestracyjnych, które są odpowiednikami naszych „żółtych”. Otóż jak większość formalności w Ameryce, jest dużo prościej niż u nas. Wystarczy, że pojazd ma 30 lat i bez żadnych przeróbek (symetryczne reflektory, sidemarkery czy federalne zderzaki) otrzymuje odpowiednie tablice, oczywiście bez opinii rzeczoznawcy, karty pojazdu itp. Jedynym wymogiem jest, aby auto nie pokonywało rocznie dużych przebiegów – by traktować je zgodnie z kolekcjonerskim przeznaczeniem.

Odrobina PRL-u wśród palmOdrobina PRL-u wśród palm
Odrobina PRL-u wśród palm

Najbardziej zaskoczyła mnie jednak kwestia dostępu do części zamiennych w USA. Okazuje się, że nie ma z tym najmniejszego problemu! W Miami działa doskonale zaopatrzony sklep z częściami do polskich i nie tylko aut. Pytacie, jaki to ma sens? Otóż na objętej embargiem handlowym pobliskiej Kubie jest wiele polskich oraz radzieckich aut. Ci, którzy mają szczęście i mogą mimo to podróżować, realizują przy okazji prywatne zamówienia będących w potrzebie kubańskich kierowców...

            Planujących odpoczynek na Florydzie zachęcam do kontaktu z Rochem, który oprócz samochodowej pasji, ma szeroką wiedzę na temat regionu, gdyż od lat organizuje różnorodne wycieczki po „słonecznym stanie”.

 

 

 

Polityka Prywaności