Zaloguj się

VII Piknik Nekielski po Ziemi Świętokrzyskiej i Podkarpaciu

Po zagospodarowaniu się w hotelu, Komandor Rajdu Roman Owczarzak wezwał załogi na odprawę organizacyjno-integracyjną z elementami gastronomicznymi...

       30.04.22 po śniadaniu wyruszamy kolumną do Sandomierza, ciesząc się z pięknej pogody w porównaniu z tą jaką mieliśmy w trakcie VI Pikniku na Podlasiu. Ustawiliśmy nasze pojazdy na nadwiślanym bulwarze, a sami udaliśmy się z przewodnikiem na zwiedzanie Sandomierza. To piękne przepełnione sakralnymi zabytkami miasto zrobiło na wszystkich wielkie wrażenie. Zamek Królewski, starówka, przejście podmiejskimi tunelami, piękne widoki z Bramy Opatowskiej, kontakt ze zmumifikowaną Teresą, to to co udało nam się obejrzeć. Niepocieszone były jedynie koleżanki, wielbicielki serialu o Ojcu Mateuszu, że nie udało im się spotkać bohatera tego filmu. Na pocieszenie mogły popatrzeć na drzwi grające w filmie wejście do komisariatu... Wracając do pojazdów z satysfakcją  stwierdziliśmy, że wzbudziły one duże zainteresowanie wśród turystów i mieszkańców Sandomierza.

Rycząc silnikami, klaksonami i pokazowo dymiąc ruszyliśmy do Ulanowa celem pogłębienia integracji w grilowej atmosferze...

         01.05.22 po posiłku udajemy się do Stalowej Woli na zorganizowany przez Automobilklub Stalowa Wola Ogólnopolski Zlot Syren i Warszaw połączony z Rozpoczęciem Sezonu Pojazdów Zabytkowych. Z fasonem zajechaliśmy na plac przed Miejskim Domem Kultury, który swoją socrealistyczną architekturą idealnie pasował 

do naszych bolidów powstałych w okresie słusznie minionym. Na plac przyjechało wiele wiekowych pojazdów członków miejscowego automobilklubu, nie tylko powstałych w "demoludach". Jednak największą sensację wywołała pięknie odrestaurowana Syrena Laminat - 4 prototyp tego modelu. Chętne załogi mogły uczestniczyć w grze miejskiej polegającej na przejechaniu wyznaczonej trasy i odnalezieniu określonych w cedule miejsc. Zabawa ta pozwoliła na poznanie ciekawych miejsc w Stalowej Woli. Po powrocie na plac załogi otrzymały okolicznościowe medale. Zorganizowany był również konkurs na strój  z epoki dla uczestników zlotu. W tej konkurencji nagrody otrzymały dwie załogi naszego klubu: Komandora Romana z małżonką oraz załoga Syreny 105 BOSTO "Moro". Najpiękniejszym pojazdem Zlotu została wybrana Warszawa Krzysztofa Olejniczka uczestnika naszego Pikniku, oraz najstarszą Syrenką przyjechał nasz V-ce Prezes Marcin. Przez cały czas pobytu na placu V-ce Prezes Grzegorz pokazywał widzom jak można usiłować naprawić nienaprawialną w tych warunkach awarię układu hamulcowego w jego Warszawie.

Po zakończeniu prezentacji na placu w asyście policji przejechaliśmy ulicami Stalowej Woli udając się do Wiejskiego Domu Kultury w Bielińcu gdzie zostaliśmy zaproszeni przez Wójta i pięknie ubrane panie z Koła Gospodyń Wiejskich na poczęstunek. Ciekawostką jest to, że przy Domu Kultury znajduje się ekspozycja wycofanych ze służby wozów strażackich, policyjnych i ambulansu. Było miło, smacznie - bo swojsko i wesoło.

VII Piknik Nekielski po Ziemi Świętokrzyskiej i PodkarpaciuVII Piknik Nekielski po Ziemi Świętokrzyskiej i Podkarpaciu
VII Piknik Nekielski po Ziemi Świętokrzyskiej i Podkarpaciu

Ruszyliśmy do bazy a tutaj organizatorzy pikniku również  przygotowali konkursy:

1.Przeciąganie liną Syreny na czas - bezkonkurencyjny kol. Olgierd Wernik

2. Konkurs wiedzy o Klubie Miłośników Syren i Warszaw – Kamil Wernik, Martyna Dębicka

3. Konkurs degustacji piwa przez słomkę na czas -zeszłoroczny tytuł obronił Radek z załogi Syreny 105 BOSTO

4.  Konkurs na Najładniejszy Pojazd Pikniku wygrała  Syrenka 105- Adriana Lisa

4. Najbardziej pechowa załoga- kolega Grzegorz ze swoja Warszawą

          02.05.22 po porannej jeździe nad rzekę San zmieniliśmy środek transportu na galarę, którą sterował ratman ciekawie opowiadający o swojej pracy i historii terenów przez które płynęliśmy. Po zakończeniu spływu pojechaliśmy do Centrum Wikliniarstwa MOK w Rudniku nad Sanem. Znajduje się tam bardzo ciekawa ekspozycja wyrobów z wikliny, informacje o historii wikliniarstwa, narzędzia do produkcji oraz zbiór przedmiotów z okresu  PRL. Z Rudnika nasza kolumna pojechała do Stalowej Woli do znajdującej tam Filii Politechniki Rzeszowskiej. Zatrudnieni są tam koledzy z miejscowego automobilklubu i oni umożliwili nam udział w pokazie robotów przemysłowych oraz spawania. Pokazali nam również wspaniały garaż dla samochodów członków automobilklubu

gdzie stało wiele bardzo interesujących modeli różnych marek o których koledzy fachowo informowali. Następnie

przeszliśmy do znajdującego się w pobliżu budynku Muzeum Centralnego Okręgu Przemysłowego. Muzeum jest przygotowywane do otwarcia ale już teraz swoim rozmachem, komunikatywnością, nowoczesnością robi wielkie

wrażenie. Ekspozycja jest tak ciekawa, szkoda, że tak mało czasu mieliśmy na jej zwiedzanie. Wśród tematów 

są tam przedstawiane również zagadnienia związane z motoryzacją w okresie funkcjonowania COP. Po zakończeniu zwiedza udaliśmy się do Hotelu Galicja gdzie na parkingu V-ce Prezes Grzegorz zakończył ostatecznie próbę naprawy hamulców w Warszawie a Prezes Rafał usiłował naprawić cieknącą  pompę wodną

w swojej Warszawie. Z kolei V-ce Prezes Marcin usiłował pobudzić do życia obumarły jeden cylinder w swojej Syrenie. Wnioski nasuwają się same - ciężkie jest życie Prezesa. Panowie Prezesi musieli się jednak sprężać gdyż zbliżał się czas finalnej biesiady podsumowująco-kończącej nasz piknik. Ku szczerej radości uczestników Pikniku oraz zaproszonych gości Prezesi w komplecie pojawili się na imprezie i Pan Komandor Roman mógł rozpocząć część oficjalną. Rozdano puchary uczestnikom, gadżety kolegom z Automobilklubu Stalowa Wola zaś kolega Jurek objaśniał kolegom inżynierom z politechniki działanie różnych dziwadeł które nawtykał do swojej Syreny. Było miło i przyjemnie, Tomek z Poloneza Milicyjnego wciskał opieczone kiełbaski i mogło być jeszcze lepiej ale perspektywa jazdy powrotnej w dniu następnym skutecznie wyhamowała spontaniczność "gastronomiczną"

 kierowców.

            03.05.22 czas pożegnań. Godz. 9.30 porywająca mowa Komandora Romana : dziękujemy a co złego to nie my i zapowiedź przyszłorocznego rajdu ale już zagranicznego. O godz. 10.00 wyruszyliśmy w trasę powrotną przez Modliszewice k. Końskich gdzie znajduje się Muzeum Polskie Drogi. Do tego muzeum pojechały te załogi którym było po drodze i okazało się, że naprawdę warto było. W muzeum tym znajduje się ok 200 pojazdów produkcji polskiej oraz pewna ilość zagranicznych. Wielki zbiór motocykli, motorowerów, rowerów

sprzętu motorowodnego. Można by było zwiedzać tą ekspozycję wiele godzin, ale daleka droga przed nami i trzeba było ruszać dalej...

            I tak zakończył się nasz VII Piknik. Szczęśliwa siódemka :piękna pogoda, interesujący program, wspaniała atmosfera, sympatyczni ludzie i żaden z naszych pojazdów nie trafił na lawetę-oby zawsze tak było.                 

Polityka Prywaności