Zaloguj się

Wielka, większa i największa

Imponujące – to pierwszy przymiotnik, jaki ciśnie się na usta po pracowitym przejściu wszystkich hal zajętych przez Retro Motor Show. 

 

Obejrzenie lekko licząc 1000 pojazdów, innych wystaw motoryzacyjnych, przy dobrym tempie marszu zajmowało kilka godzin i było tam „dla każdego coś miłego”. Od silniczków rowerowych, przez rowery, motorowery, motocykle, samochody osobowe, ciężarowe, autobusy, ciągniki, pojazdy specjalne, do militarnych. Oczywiście nie mogło zabraknąć dziesiątków firm produkcyjnych i świadczących usługi dla zabytkowej motoryzacji. No i gwóźdź programu, czyli wystawy klubowe przenoszące nas w inne światy i inne czasy. Tworzą one bardzo swoisty klimat poznańskiego Retro Motor Show, bo nie są one dodatkiem do wystawy, ale jej bardzo mocnym akcentem. 

Nie liczyliśmy, ale jestem pewien, że wszystkiego było więcej niż w zeszłym roku. Dobrze rozwija się segment prowadzony przez Akademię Renowacji, nie tylko z wystawami, ale praktycznymi pokazami, bardzo ciekawymi wykładami i panelowymi dyskusjami. Aby troszkę powybrzydzać, to napiszę, że zabrakło mi dostatecznie dużej oferty wydawnictw książkowych, które mogłyby tu się znakomicie zaprezentować. 

Organizatorzy tradycyjnie przeprowadzili konkurs na najciekawszą aranżację stoiska i najciekawsze pojazdy. Konkurencja była ogromna, a wyróżnień tylko trzy, w każdej z tych kategorii. Najciekawszym stoiskiem i to poza wszelką dyskusją, była ogromna ekspozycja przygotowana przez Automobilklub Wielkopolski. To była podróż przez stulecie motoryzacji i do tego inna niż równie ciekawa, zeszłoroczna. Drugie wyróżnienie otrzymała wystawa klubu Porsche Polska, na której znalazło się też Porsche 356 Speedster z muzeum z Zuffenhausen. Otrzymało ono drugą lokatę wśród najpiękniejszych samochodów. Trzecim wyróżnionym stoiskiem/wystawą byłą oryginalna ekspozycja grupy Youngtimer, zatytułowana „Ze stodoły na salony”, która może jeśli chodzi o sam pomysł, nie była całkiem nowa, ale liczba pokazanych pojazdów i sposób aranżacji na pewno warte wyróżnienia. 

Wielka, większa i największaWielka, większa i największa
Wielka, większa i największa

Najpiękniejszym pojazdem wystawy okazał się Horch 853, którego można było dokładnie obejrzeć w naszym numerze jubileuszowym 11/2019. Trzecimi wyróżnionymi ex aequobyły Riley 12/4 z 1935 i Chrysler – uczestnik tegorocznego rajdu Pekin - Paryż. Stoisk i pojazdów do wyróżnienia byłoby znacznie więcej, bo poziom tegorocznej imprezy był naprawdę wysoki. 

Nasze stoisko jak zwykle prezentowało coś oryginalnego. Znalazły się na nim Citroën 15 Six H z 1954 i Horch 830 roadster z 1938 – uczestnik rajdu Paryż - Pekin w 1997. Obydwa z ciekawą historią, bo Citroën to jeden z dwóch w Polsce, bardzo rzadkich egzemplarzy z hydropneumatycznym zawieszeniem, własność znanego poznańskiego kolekcjonera, który sprzedał go 13 lat temu i… teraz odkupił! Horch zaś ma za sobą nie tylko 11 tysięcy km wyprawy do Pekinu, ale także udział w wielu innych imprezach, a od strony technicznej sporo ciekawostek, które odwiedzający nasze stoisko mogli obejrzeć. Obydwa samochody dotarły do nas na własnych kołach i bardzo dziękujemy ich właścicielom za udział i trudy związane z ich prezentacją.

Wymienienie wszystkich pojazdów i stoisk wartych pokazania pokazać zajęłoby połowę numeru, dlatego trzeba sobie zarezerwować czas w przyszłym roku i przyjechać do Poznania, gdzie jak widać ponad 100-letnia tradycja wystaw i targów jest znakomicie kontynuowana. 

 

Polityka Prywaności