Zaloguj się

Powrót w rodzinne strony

Podróż z Lublina  ok. 900 km (P70 na lawecie) rozłożyliśmy na dwa etapy, aby po drodze coś jeszcze zobaczyć. Pierwszy nocleg zaplanowaliśmy na zamku w Łagowie (przedmieścia Zgorzelca). Polecamy klimatyczne wnętrza i dobre jedzenie w zamkowej restauracji. 

Następnego dnia dumnie wjechaliśmy przez most na Nysie Łużyckiej do Görlitz. Po „paradzie” ulicami tego pięknego, granicznego miasta dojechaliśmy bocznymi drogami do autostrady A4. W porze obiadowej zameldowaliśmy się w naszej bazie noclegowej na zamku Hotel Schloss Schweinsburg w miejscowości Neukirchen/Pleiße 15 km od Zwickau. Petka zjechała z lawety i zaparkowała na placu przed zamkiem. Tam przypadkowo spotkaliśmy kilku uczestników rajdu „Sachsen Classic 2018”. Zaszczytem było dla nas parkować obok np. Forda Eifla z 1935 roku czy Citroëna DS cabrio.

Spędziliśmy tam pięć nocy codziennie zwiedzając okoliczne atrakcje turystyczne. Byliśmy już z Petką przejazdem w tych stronach w 2010 i 2012 roku jadąc do Szampanii i Troyes. Wtedy jednak samochodzik nie zjeżdżał z lawety, jedynie pozował przed obecnym muzeum Augusta Horcha, a w 1958 roku miejscem, gdzie został wówczas wyprodukowany.

AWZ P70 Zwickau Limousine (bo tak brzmi jej pełna nazwa) pokonała w sierpniowym upale, bezawaryjnie w ciągu 5 dni, na własnych kołach prawie 450 km wokół fabryki, gdzie została wyprodukowana. Boczne, dobrej jakości gminno-powiatowe drogi pozwoliły pilotce i kierowcy rozkoszować się pięknem sielskiego krajobrazu Saksonii i Turyngii. Nawet nieplanowana jazda z powodu prac drogowych, ok. 35 km po autostradzie A4 nie stanowiła problemu, katalogowe 91 km na godzinę na liczniku uśpiło mimo hałasu moją dzielną pilotkę na kilkanaście minut. Parkowanie w wąskich uliczkach, parkingach podziemnych również przychodziło z łatwością małemu samochodzikowi. 

Przemieszczając się po dawnym NRD przypomniały mi się wakacje spędzone kiedyś w tych stronach z moimi Rodzicami. Podróżowaliśmy wówczas pokrewnym poniekąd samochodem marki Syrena 105, który miał tutaj problemy z ładowaniem akumulatora. Udało się z nich wybrnąć na kempingu w Dreźnie dzięki pomocy właściciela Wartburga. Obecnie nasza Petka ładuje akumulator z nowym regulatorem mechanicznym od Syrenki!!! Pasuje, dzięki Redaktorowi Naczelnemu za doradztwo w tej kwestii!!!

Wyraźnie widać, że jest to biedniejsza część zjednoczonych Niemiec, wyludniająca się. Niemal nie widać małych dzieci i młodzieży. Zauważyliśmy za to wiele osób w dojrzałym wieku (tak około 85 i więcej) na ulicach i chodnikach poruszających się przy pomocy tzw. balkoników. I to te osoby właśnie machały nam przyjaźnie widząc pyrkający samochodzik. W Niemczech, podobnie jak i w Polsce, jest to nieznane auto z wielu powodów  mała ilość wyprodukowanych w ciągu 5 lat egzemplarzy (niewiele ponad 36 tysięcy sztuk), wiele wyginęło przez korniki, instalację elektryczną (tzw. prądorozrusznik), trudna renowacja, itp. Pojazd jest podobno brzydki, awaryjny i trzeba być prawdziwym desperatem i bardzo go lubić, żeby jeździć nim niemal na co dzień. Zrobiliśmy już ponad 24 tysiące kilometrów w ciągu 9 sezonów. Obecnie nie znam nikogo, kto autem tej klasy i marki (poza Arturem na DKW F5) jeździ tak dużo. 

Powrót w rodzinne stronyPowrót w rodzinne strony
Powrót w rodzinne strony

Nawet kilkunastoprocentowy podjazd nie zrobił na naszej Petce szczególnego wrażenia. Wspinając się ostro pod górę wyminęliśmy się z Trabantem 601, ale jego kierowca raczej nas nie zauważył. Podczas jednej z wycieczek zatrzymaliśmy się chcąc sfotografować krowy niespotykanej maści w Polsce. Przejeżdżający samochód, wypełniony po brzegi jabłkami, z panią farmer za kierownicą zatrzymał się, a „kierowczyni” uprzejmie zapytała, czy nie trzeba nam pomóc... 

Jeżdżąc sobie indywidualnie po okolicach Zwickau, co chwilę spotykaliśmy piękne pojazdy uczestników „Sachsen Classic 2018”, ponieważ nasza trasa przypadkowo krzyżowała czy wręcz pokrywała się z trasą tego rajdu. Kilka razy obsługa rajdu chciała nas wpuścić na zamknięte odcinki dróg czy tereny prób rajdowych sądząc, że jedziemy w rajdzie. Pozostaliśmy oczywiście przy swojej marszrucie...

Piękne odnowionei zadbane miasteczka, zamki, pałace doskonale współgrały z dawnym wytworem tego szczególnie dla motoryzacji zasłużonego regionu Niemiec. W normalnym ruchu ulicznym spotkaliśmy dwa Trabanty P601 Kombi i jedną limuzynę.

W tym miejscu pragnę serdecznie podziękować dwóm osobom, które nas zainspirowały do takiego retro wyjazdu. Jest to możliwe nawet tak słabym, prymitywnym technicznie pojazdem jak AWZ P70. Bezpośrednią okazją do odwiedzin dawnego DDR była 900. rocznica nadania praw miejskich miastu Zwickau. Z tego powodu w ramach obchodów rocznicy 26 sierpnia 2018 roku na Starym Mieście w Zwickau zorganizowano wystawę wszelakich pojazdów produkowanych przez ponad 100 lat działalności fabryki Augusta Horcha. I o tej wystawie poinformował nas i namówił do wzięcia w niej udziału znany z „Automobilisty” i „Legend PRL-u” Zbigniew Mazurkiewicz  czyli zielona Petka z Białegostoku, zachowana w oryginale, w tych samych rękach od chwili zakupu. Dzięki niemu, chyba po raz pierwszy w historii automobilizmu, dwa egzemplarze AWZ P70 przywiezione z Polski jeździły razem po okolicach ich miejsca produkcji!!! Ale to już materiał na następną opowieść...

Natomiast do samego pomysłu jazdy weteranem po Niemczech nakłonił mnie już dużo wcześniej Janusz Teuchmann opisując swój urlop w Niemczech wraz Żoną i Heniem czyli Fordem A z 1931 roku [patrz „Automobilista” nr …….]

Chodzi mi teraz po głowie pomysł podróży na kołach w grupie podobnych pojazdów (głównie DKW) nad Balaton, śladami eskapad Marka Furmanowskiego w latach 70. Kończę obecnie restaurować DKW F8, takim modelem w 1938 roku pułkownik Emilian Czapliński, dowódca garnizonu lubelskiego wraz rodziną pojechał na urlop na Węgry. Zachowały się zapiski i zdjęcia z tych wojaży...

Chciałbym zachęcić właścicieli klasyków i oldtimerów do aktywności na niwie retro turystyki, niespiesznej, z dala od głównych dróg. Radość z prowadzenia takiego pojazdu, sprawdzenie jego możliwości w różnych warunkach jest nie do podrobienia współczesnym autem.

 

 

Polityka Prywaności