Zaloguj się

Berlin i Norymberga

Odpowiedź na postawione tak pytanie nie jest jednoznaczna. Zaczynając od imprezy Motorworld Berlin, która z racji połączenia z targami łodzi i jachtów odbyła się ponad miesiąc później niż zwykle, widać było zdecydowanie mniejszą frekwencję wystawców. Na plus jednak można odnotować niesłabnące zainteresowanie polskich firm obecnością u naszych sąsiadów. Po raz pierwszy w Berlinie gościli organizatorzy Motoclassic Wrocław, promowali jubileuszową10. edycję imprezy, która odbędzie tradycyjnie w najbliższe wakacje. Zainteresowanie publiczności wzbudzała także wysoka jakość odrestaurowanych Mercedesów na stoisku firmy Renoldi z Piły. Po raz drugi wypełnione klasycznymi Mercedesami duże stoisko zajmował poznański Duda Cars.

Berlin i NorymbergaBerlin i Norymberga
Berlin i Norymberga

Potwierdzeniem reguły, że mimo widocznej stagnacji na rynku, auta wyjątkowe wzbudzają duże zainteresowanie kupujących, był butelkowo zielony Bentley S3 z muzeum w Topaczu  Samochód, który nie był na sprzedaż, przyciągnął wielu poważnie zainteresowanych kupnem oraz został nagrodzony przez organizatorów drugim miejscem w konkursie elegancji. 

Wśród wystawionych aut moją uwagę zwróciło egzotyczne, przedwojenne BMW 319  oraz „Pagoda” zachowana w oryginalnym stanie, znajdująca się w posiadaniu obywatela Berlina wschodniego od polowy lat 70.  Do jej niezwykle ciekawej historii postaramy się wrócić w najbliższym czasie.

            Odbywająca się nieco później, na początku grudnia, Retroclassic Bavaria to faktyczne zamknięcie sezonu. Frekwencja wystawców nie różniła się zbytnio od tej sprzed roku. Nasz kraj reprezentowała Giełda Klasyków, która pokazała różnorodne samochody na swoim ładnie zaaranżowanym stoisku. 

Tradycyjnie, w sobotę odbyła się aukcji Classicbid. Organizatorzy zadowoleni byli z ilości sprzedanych aut, lecz należy dodać, że ceny transakcyjne najczęściej należały do kategorii „wyprzedaż posezonowa”. Atrakcyjny Fiat Multipla z pakietem Abartha był jednym z aut, które zmieniły właściciela w wyniku poaukcyjnych negocjacji. Takiego szczęścia nie miał właściciel efektownego Lamborghini Urraco z 1973 r. 

Dla mnie prywatnie największe emocje wzbudził brazylijski VW 1600. Takie auto i to dokładnie w tym kolorze posiadał mój tata podczas pobytu na kontrakcie w Nigerii w połowie lat 70..

            Za nami zakończenie sezonu, a już bardzo niedługo, bo z końcem lutego rozpoczynamy kolejny w Stuttgarcie. Czy jubileuszowa, dwudziesta edycja okaże się sukcesem? Na przeszkodzie może stanąć znów mało fortunna data...

 

 

 

Polityka Prywaności