Zaloguj się

Skala na każdą kieszeń 4. Mercedes-Benz Sprinter

Od limuzyn po blaszaki

Można napisać: Sprinter = sukces i nie minąć się z prawdą ani o milimetr. Sprinter jest dowodem na to, że Mercedesowi udała się rzecz rzadka: oto jako kojarzący się z luksusem producent, wyszedł dobrze, a nawet bardzo dobrze na budowaniu aut dostawczych. Świetne furgonetki, zwinne i ciche busy, niezawodne ciężarówki… który jeszcze wytwórca aut klasy premium ma w swej ofercie taki repertuar?

Pionierski

W 1995 nie było drugiego takiego jak Sprinter. Był to pierwszy dostawczak ze standardowo montowanymi hamulcami tarczowymi (z przodu i z tyłu), oraz z systemem ABS. Inżynierowie zadbali też, by nowy model odznaczał się umiarkowanym zużyciem paliwa, wysokim poziomem bezpieczeństwa, a podróż nim była przyjemna. Trud opłacił się. Furgonetka była chętnie nie tylko kupowana, ale i nagradzana. Już w roku debiutu przyznano jej tytuł „Van of the Year 1995”.  Sprinter szybko udowodnił, że jest godnym następcą modelu T1, noszącym w Niemczech miano „Bremen Transporter”, u nas zaś nie wiedzieć czemu nazywanym „Kaczką”. 

 

 

Skala na każdą kieszeń 4. Mercedes-Benz SprinterSkala na każdą kieszeń 4. Mercedes-Benz Sprinter
Skala na każdą kieszeń 4. Mercedes-Benz Sprinter

Wielozadaniowy
Jak na prawdziwego dostawczaka przystało, Sprinter od początku był autem do wszystkiego. W zależności od potrzeby, klient mógł kupić wersję 5-, 9-osobową lub dostawczą, przeszkloną częściowo, w całości, bądź bez żadnych okien w części ładunkowej. Sprintery mogły jeździć jako karetki pogotowia, wozy konwojowe, lawety, kampery, plandeki, auta robotników (kabina zwykła lub z fotelami za kierowcą), pocztowozy… silenie się na wspomnienie wszystkich możliwych wariantów nie ma zresztą sensu – samych wersji specjalnych mogło być tyle, ile zapotrzebowań i pomysłów.

Kieszonkowy

Skoro taki znany, doceniany i wspaniały, nie mógł nie doczekać się odpowiednika w miniaturze. W mojej kolekcji jest 5 Sprinterów, a każdy inny. Nie są to wszystkie możliwe wersje, zwłaszcza, że jak na razie ograniczyłem się jedynie do modeli odzwierciedlających pierwszą generację. Podobnie jak w przypadku prezentowanego tydzień temu Citroëna, tak i tutaj mamy do czynienia z dziełem niemieckiej firmy Siku (czyt. Ziku). Jakość jest niezła, zwłaszcza, że skala 1:55 nie pozwala tu na wielką wirtuozerię. Dotąd udało mi się zgromadzić Sprintery w następujących konfiguracjach:

  • w barwach firmy kurierskiej DHL. DHL działa wszędzie i znany jest pod każdą szerokością geograficzną. Ale czy wiedzieliście o tym, że jest to firma, dzięki której możecie wysłać paczkę do Korei Północnej?
  • policyjnego, w historycznych zielonych barwach;
  • policyjnego, w barwach aktualnych;
  • strażackiego, przeszklonego;
  • karetkę pogotowia.

Nie są to wszystkie Sprintery pierwszej generacji, jakie producent wypuścił na rynek. Dość powiedzieć, że same wersje policyjne były co najmniej jeszcze dwie. Dziś w sklepach raczej ich nie znajdę (w końcu Mercedes też produkuje już kolejną odsłonę), ale od czego są pchle targi…

 

 

Jakub Pilch

 

 

 

Polityka Prywaności